Start
 
 
Niezwykłe spotkanie PDF Drukuj E-mail
Napisał manager   
wtorek, 26 luty 2013

Niezwykłe spotkanie w Zabełkowie

W dniu 22.09.2012 r. Spotkali się potomkowie Joanny ur. 03.09.1870 r. i Franciszka Kozubek ur. 01.04.1871. To rodzinne spotkanie rozpoczęło się mszę św., podczas której proboszcz parafii ks. dr Franciszek Grabelus złożył życzenia wszystkim uczestniczącym w ofierze mszy św. i wyraził uznanie dla organizatorów tego niezwykłego spotkania oraz uznanie dla solidarności tej wielkiej rodziny, bo liczącej 309 członków. Później było wspólne biesiadowanie w „Gościńcu nad strumykiem”. Seniorów rodu udekorowano symbolicznym orderem uśmiechu, obdarowano pamiątkowymi obrazkami z wizerunkiem dawnego zabytkowego kościółka. Były wiersze przygotowane specjalnie na tę okazję: „Jest takie miejsce na tej śląskiej ziemi, Za którym się tęskni, by tam spotkać się ze znajomymi. Lśni zabełkowska urokliwa kraina pośród wielu wiosek i miast, Do której przyfruwamy jak ptaki do swoich gniazd.
***
Oma i opa klaszczą wom z nieba
Bo widzom swoja rodzina pjykno jak trzeba!

Były wspólne zabawy i śpiewy. A że Zabełków leży na pograniczu, rodzina Kozubków jest rodziną międzynarodową. Na spotkanie zjechali się z bliska i daleka, z pobliskich miejscowości, ale także z czeskiej Pragi i Niemiec. Bawili się młodzi i starzy, nawet po 80 roku życia. Najmłodszy uczestnik biesiady rodzinnej skończył siedem tygodni! Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się: drzewo genealogiczne i wystawa pamiątkowych rodzinnych zdjęć. Uściski, łzy wzruszenia, niekończące się opowieści, wspomnienia, pamiątkowe zdjęcia – oto tylko nie dająca się wyrazić w słowach atmosfera tego niezwykłego spotkania.
Image
Image
Uczestniczka spotkania - Agnieszka Drobna
Ostatnia aktualizacja ( wtorek, 26 luty 2013 )
Bruno Sedlaczek w Libanie PDF Drukuj E-mail
Napisał manager   
wtorek, 26 luty 2013

Bruno Sedlaczek – zabełkowski ambasador w Libanie.

             Mieszkańcy Zabełkowa wiedzą już, że z ich wioski wywodzi się czterech posłów: A. Warło, J. Rymer, L. Kupka i W. Wolnik. Mało kto jednak wie, że we wiosce urodziła się również inna osoba, która osiągnęła sukces w polityce, a dokładniej w służbie dyplomatycznej. 
Bruno Sedlaczek, bo o nim mowa, urodził się w Zabełkowie 5. stycznia 1928 r. Był on dyplomatą i ambasadorem Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD/DDR) w Libanie. Otrzymał kilka prestiżowych odznaczeń państwowych (NRD). 
Przyszedł na świat w rodzinie robotniczej. Skończył szkołę średnią i zdał maturę. Następnie został wcielony do wojska i w latach 1944/1945 odbywał służbę wojenną w Wehrmachcie. Dostał się jednak do sowieckiej niewoli. Musiał posiadać komunistyczne lub socjalistyczne poglądy, skoro w 1949 r. odwiedzał Centralną Szkołę Antyfaszystowską, która miała formować w duchu komunistyczno-antyfaszystowskim wielu wziętych do niewoli żołnierzy niemieckich. Po powrocie do Niemiec (DDR) przystąpił do Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SPJN, niem. Sozialistische Einheitspartei Deutschlands, SED). Został też sekretarzem powiatowym komunistycznej młodzieżówki partyjnej o nazwie Wolna Młodzież Niemiecka (Freie Deutsche Jugend, FDJ), na powiat Haldensleben pod Magdeburgiem. 
Od 1951 r., był członkiem służby dyplomatycznej NRD. Początkowo był współpracownikiem działu kadr Ministerstwa Spraw Zagranicznych NRD. W 1961 r., ukończył zaocznie studia na Niemieckiej Akademii Nauk Prawnych i Państwowych w Poczdamie-Babelsbergu. Zdobył tam tytuł dyplomowanego naukowca państwowego. W latach 1961-1964 był pierwszym sekretarzem przy ambasadzie NRD w Moskwie, a następnie w latach 1964-1966 studiował tam w Szkole Dyplomacji sowieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W latach 1966-1969 był kierownikiem trzeciego wydziału pozaeuropejskiego (dla Bliskiego i Środkowego Wschodu) we wschodnioniemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, natomiast w latach 1971-1972 sprawował tam funkcję zastępcy. W latach 1969-1971 sprawował funkcję Attaché, m.in. jako przedstawiciel ds. Handlu w Algierii. W latach 1973-1977 oraz 19811-1986 był ambasadorem NRD w Beirucie, stolicy Libanu. W międzyczasie, w latach 1977-1981 był kierownikiem oddziału współpracy międzynarodowej przy komitecie centralnym Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec. W 1990 r. był współpracownikiem wydziału dla Północnej i Zachodniej Afryki Ministerstwa Spraw Zagranicznych. 
Bruno Sedlaczek żyje dzisiaj w Berlinie i jest członkiem skrajnie lewicowej partii Die Linke (pl. Lewica). 

Opracowano na podstawie: http://de.wikipedia.org/wiki/Bruno_Sedlaczek

Kamil Kotas
Ostatnia aktualizacja ( wtorek, 26 luty 2013 )
Mikołajki PDF Drukuj E-mail
Napisał Chrisek   
czwartek, 21 luty 2013
Image
Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 24 luty 2013 )
Mieszkańcy Zabełkowa w wojnach napoleońskich PDF Drukuj E-mail
Napisał Chrisek   
poniedziałek, 26 listopad 2012
Mieszkańcy Zabełkowa w wojnach napoleońskich.

Wśród wojen, w których udział brali mieszkańcy Zabełkowa znajdują się również tzw. wojny napoleońskie, toczące się w latach 1803-1815. Wieś znajdowała się wówczas w Królestwie Prus, które to wchodziło w kilka koalicji anty-napoleońskich. Nie wiemy dokładnie ilu mieszkańców wioski służyło wtedy w wojsku pruskim, ale posiadamy informacje o trzech poległych w walkach. Zginęli oni w ostatnich latach wojen toczonych przeciw napoleońskiej Francji, w latach: 1813 i 1814.
O poległych żołnierzach urodzonych w Zabełkowie wiemy z wykazu „obrońców ojczyzny pozostałych na polu chwały w kampaniach wojennych prowadzonych w latach 1813, 1814 i 1815, urodzonych w departamencie rządowym Opole”. Wykaz poległych był zamieszczany w roku 1817, w „Oppelner Amtsblatt”, gazecie urzędowej departamentu Opole, który to obejmował Górny Śląsk. Obecnie wykaz jest umieszczony w częściach na jednym z internetowych forów genealogicznych.
Wśród poległych mieszkańców znajduje się: „Nowrock, Joseph – ur. Zabełków, pow. Pszczyna, człowiek z gminu, 10. rezerwowy regiment piechoty, bitwa pod Dreznem”. Co ciekawe, żołnierza tego - jednak już pod poprawnym nazwiskiem - wspomina również ksiądz Augustyn Weltzel, opisując dzieje parafii Zabełków w Geschichte des Ratiborer Archipresbyterats (1885). Duchowny-historyk napisał: „W wojnach wyzwoleńczych na polu chwały pod Dreznem został Josef Nowak z 10. rezerwowego regimentu piechoty”. Swoją drogą ciekawe, dlaczego Weltzel wymienił w swym dziele Nowaka, a innych żołnierzy już nie? Może należałoby przypuścić, że Nowak zasłużył się czymś w wojsku lub żyjąc w Zabełkowie zyskał uznanie lokalnej społeczności, i to z tego powodu został wspomniany przez księdza, gdyż opisując historie innych parafii, Weltzel nie wymienia zazwyczaj pochodzących z nich żołnierzy.
Co do samej bitwy pod Dreznem, to toczyła się ona w dniach 26–27 sierpnia 1813 roku i była jedną z większych w okresie kampanii napoleońskich – wzięło w niej udział ponad 300. tysięcy żołnierzy. Wojska Napoleona Bonapartego pokonały wówczas liczniejszą armię sprzymierzonych sił Austrii, Prus i Rosji. W sumie, w bitwie mogło polec nawet około 25. tysięcy żołnierzy obu walczących ze sobą stron.
Ofiarą bitwy pod Dreznem stał się jeszcze jeden mieszkaniec wioski. Zapisano następująco: „Stuelnitz, Johann – ur. Zabełków, pow. Pszczyna, człowiek z gminu, 10. rezerwowy regiment piechoty, bitwa pod Dreznem”. Wydaje się jednak, że nazwisko poległego rzeczywiście brzmiało Studnitz, a zapisano jego przekształconą wersję, gdyż w spisie nie brakuje też oczywistych przekształceń innych nazwisk, a rodzina Studnitz (Studnic) mieszkała w XIX wieku w Zabełkowie. Zapis „Stuelnitz” wynika zapewne albo ze złego odczytania nazwiska przez osobę przepisującą – w literze d brzuszek wyglądał na literę e – albo z faktu, iż osoba spisująca nazwiska poległych źle zrozumiała podane jej nazwisko, nie potrafiła zapisać niezrozumiałego, obcego nazwiska.
Ostatnim z wymienionych, poległych żołnierzy był „Klyscz, Joseph - ur. Zabełków, pow. Pszczyna, człowiek z gminu, 1. śląski regiment piechoty, bitwa pod Jeanvillers”. Potyczka pod Jeanvillers rozegrała się 14. lutego 1814 roku i była częścią bitwy pod Vauchamps w regionie Szampania-Ardeny we Francji. W potyczce tej dwie kompanie śląskiego batalionu strzelców w sile 260. żołnierzy, przy pomocy bagnetów odparły skutecznie atak kawalerii francuskiej, zmuszając ją do odwrotu. Ostatecznie bitwa pod Vauchamps zakończyła się zwycięstwem wojsk francuskich dowodzonych przez Napoleona, nad przeważającymi siłami prusko-rosyjskimi. Francuzi stracili w walce około 600. ludzi a sprzymierzeni ok. 9000 ludzi.
Jak wspomniano na początku tekstu, nie wiadomo, czy oprócz wymienionych poległych, w ówczesnych walkach brali udział również inni mieszkańcy Zabełkowa. Można jednak tak przypuszczać, gdyż wprawdzie Zabełków nie był wielką wioską, ale Prusy potrzebowały sporej armii, by walczyć z Napoleonem.

Kamil Kotas
Ostatnia aktualizacja ( poniedziałek, 26 listopad 2012 )
Zakończenie sezonu motorowego PDF Drukuj E-mail
Napisał Chrisek   
wtorek, 25 wrzesień 2012
Image
<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnia >>

Wyniki 28 - 36 z 101