Start
 
 
115. latek zmarł w Zabełkowie...przed 217. laty PDF Drukuj E-mail
Napisał Chrisek   
środa, 14 grudzień 2011

     W 20. tomie wydawanego we Wrocławiu czasopisma „Schlesische Provinzialblätter” z roku 1794, w części informującej o zasługujących na uwagę przypadkach śmierci znajdujemy ciekawą notatkę o dawnym mieszkańcu Zabełkowa. W tłumaczeniu brzmi ona tak:

  „Sędziwy wiek. Matthäus Stenckty, 115. letni starzec, zmarł 13. września w miejscu swego urodzenia – w Zabełkowie koło Bogumina na Górnym Śląsku. Już 33. lata służył jako żołnierz cesarski, kiedy Fryderyk II wkroczył do kraju [w roku 1740]. Potem [służył] jeszcze 10 lat jako [żołnierz] pruski, w teraźniejszym regimencie piechoty von Hanenfelda. Aż do swego siwego wieku utrzymywał się z rzemiosła. Ostatnio zmogła go choroba i wycieńczyła go tak, że zmarł w nędzy. Proboszcz miejscowości pochował go nieodpłatnie”.

   Wygląda na to, że brzmienie nazwiska zmarłego starca doszło do Wrocławia nieco przekręcone. Można się jedynie domyślać, że brzmiało Stencki czy też podobnie – w każdym razie nie wiemy, czy w miejscowości żyją jego potomkowie, bowiem podobne nazwisko we wsi nie występuje. Jeśli wierzyć przytoczonej notatce, to zmarły musiał by urodzić się w roku 1679, wstąpić do wojska w wieku 28 lat i wysłużyć w obu armiach co najmniej 43 lata. Natomiast na wojskową emeryturę musiał by odejść dopiero po 70. roku życia! Przypuszczalnie mógł mieć wtedy nawet 73 lata – gdyż skoro już od 33. lat przed zaatakowaniem monarchii habsburskiej w roku 1740 przez Fryderyka Wielkiego był w wojsku austriackim, to do wojska pruskiego mógł zapewne przejść po końcu I wojny śląskiej, w roku 1742, kiedy to większość Śląska (z Zabełkowem) znalazła się w Prusach. Służenie w wojsku w takim wieku może naturalnie budzić nasze wątpliwości co do autentyczności przywoływanej informacji, która zresztą mogła dotrzeć do Wrocławia w jakimś stopniu przekształcona. Tym bardziej, że średnia długość życia jeszcze do połowy XIX wieku wynosiła około 40 lat, a w wieku XVIII było to około 35 lat. Średni wiek był zaniżany przez znaczną śmiertelność wśród dzieci, ale i tak osoby po 40. roku życia, czy około 50. roku uchodziły za starców. Zdarzały się jednak przypadki, kiedy długowieczne osoby, mające nadzwyczaj odporny i twardy organizm były jeszcze w tym wieku całkiem sprawne. Tak też mogło być ze wzmiankowanym mieszkańcem Zabełkowa. Być też może, że w starszych latach służył on raczej w formacjach pomocniczych, obsługujących armię, gdyż był rzemieślnikiem, którego umiejętności mogły być dla wojska przydatne.

   W każdym razie, nawet gdyby przy podawaniu wieku zaszła jakaś pomyłka, i gdyby rzeczywiście okazało się, że umarł kilka lat młodziej a i w wojsku nie służyłby już jako 70. latek, to i tak wiadomość musiała opierać się na informacjach, które wskazywały na nadzwyczajnie zaawansowany wiek Matthäusa Stenckty'ego, który musiał budzić podziw i uznanie ówczesnych ludzi. Zresztą, nie tylko dożycie takiego wieku, ale i samo zbliżenie się do niego nadal budzi podziw, mimo tego, że ludzie żyją średnio coraz dłużej.

Ciekawe kiedy doczekamy się w Zabełkowie pobicia tego rekordu długowieczności?

Kamil Kotas

Ostatnia aktualizacja ( środa, 14 grudzień 2011 )
< Poprzedni   Następny >
Cytaty
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Linki:
Sonda
Czego brakuje na zabełków.pl