Start
 
 
Polecamy książkę
Napisał Administrator   
wtorek, 18 listopad 2008
       Ukazała się bardzo ciekawa monografia sportu w Zabełkowie. Bardzo solidne, oparte na materiałach źródłowych opracowanie (przedwojenne niemieckie dokumenty, wycinki z gazet, tabele piłkarskie od lat `50). Kolportaż prowadzi Rudolf Drobny. Polecamy na pewno znajdziesz tam swoich bliskich.
Image
Ostatnia aktualizacja ( wtorek, 18 listopad 2008 )
Spotkanie rocznika 1978
Napisał Administrator   
niedziela, 16 listopad 2008
"Wchodzę. Przyjazne witają podwoje,
Dokoła słyszę gwar znajomych głosów.
Jakimś zrządzeniem łaskawego losu
Trochę wzruszona znów przed wami stoję."

Wszystkim 30-latkom z rocznika 1978 serdecznie dziękuje za zaproszenie ma spotkanie klasowe. To miłe, że po tylu latach pamiętacie o swoich wychowawcach. Dla nas to powrót do czasów młodości. Życzę Wam wszystkiego dobrego, zdrowia szczęścia, sukcesów i wiele słonecznych dni. Oby zawsze w swoim towarzystwie tak miło i przyjemnie mijał Wam czas.

1978

Ewa Kozubek

Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 16 listopad 2008 )
Spotkanie niezwykłych uczniów 70 latków
Napisał Administrator   
niedziela, 16 listopad 2008

Najszczęśliwszy jest weteran pracy,
który bez wstydu może snuć swoje wspomnienia.
(Vasco da Gama)
   W dniu 16 października 2008 miało miejsce niezwykłe spotkanie. Urodzeni nieco wcześniej uczniowie z roczników 1938 i 1937 postanowili się spotkać, uważając, że może to być ich jedyne spotkanie w gronie kolegów z ławy szkolnej. O godz. 16.00 w kościele pw. św. Jadwigi w Zabełkowie odprawiono mszę św. w intencji siedemdziesięciolatków. Mszę św. uświetniły śpiewy żeńskiego chóru z Czyżowic, do którego należy, jedna z uczestniczek spotkania, Dorota Paskuda – Gulec. Na początek chór zaśpiewał pieśń „Ojcowski dom”. Nie zabrakło pieśni o przemijaniu „Popatrz jak prędko mija czas” i  innych kościelnych.
   Po mszy św. jubilaci z współmałżonkami udali się do baru „Arnold”. Swoich dawnych nauczycieli i kolegów, którzy odeszli do wieczności, uczcili minutą ciszy. Uprzednio delegacja złożyła kwiaty na grobie pierwszej powojennej nauczycielki  Heleny Onderek – Moskwa i księdza  Jerzego Wójcika.
   Przy stole wspominali pierwsze szkolne lata. Naukę rozpoczęli w niemieckiej szkole, trwała ona tylko kilka miesięcy. We wrześniu 1945 roku kontynuowali naukę w polskiej szkole.
   Szkoła była zniszczona. Nauka odbywała się  w sali obywatela Hermana Rycki. Uczniowie, różni wiekiem, siedzieli ciasno, jeden obok drugiego na podłodze, tabliczki i zeszyty trzymali na kolanach. W tym trudnym okresie uczyła ich H. Onderek. Mimo tak ciężkich czasów jeden drugiemu pomagał. Matka D. Paskuda piekła chleb dla mieszkańców Zabełkowa.
   Młodzież była pełna zapału. Uczestniczyła w zajęciach świetlicy, którą założył nauczyciel Antoni Strzybny. Chór i zespół taneczny prowadzony przez Tadeusza Biesa uświetniał uroczystości ogólnopolskie. Młodzież z Zabełkowa występowała na dożynkach centralnych.
Przy świetlicy działał także zespół teatralny i klub sportowy. Wśród 70 - latków nie zabrakło byłych członków chóru i zespołu tanecznego. Piotr Bies wcielił się w rolę dyrygenta i zgodnym chórem zaśpiewano hymn Zabełkowa:                                                             
Kochajmy bracia się, kochajmy się nawzajem,
kochajmy bracia się, Zabełków będzie rajem,
kochać uczyli nas ojcowie nasi starzy,
kochajmy się, kochajmy bracia się.

70 latkowie

Piotr Bies, syn byłego nauczyciela przyniósł pamiątkowe zdjęcia. Sam był nauczycielem w zakładzie dla głuchych. Przeżył osobistą tragedię, a zarazem zwycięstwo nad samym sobą i chorobą, co opisał w książce „ Walczyłem z rakiem i …”, którą z dedykacją ofiarował kolegom.
   Wśród grona zebranych znaleźli się też dwaj gimnastycy Rudolf Drobny i Walter Hollain, którzy reprezentowali LSZ na mistrzostwach Polski. Ponieważ klub sportowy obchodził w tym roku 100 – lecie swojego istnienia, były członek R. Drobny zebrał szeroki materiał dotyczący działalności klubu i wraz z małżonką wydali książkę pt. „Historia sportu w Zabełkowie”, którą jeszcze można nabyć.
   Organizatorzy: Bernard Stuchły, Marek Kłapouch i Rudolf Drobny zadbali o stronę kulinarną i duchową spotkania. Przywoływano z pamięci nie tylko lata szkolne, ale dzielono się także wspomnieniami rodzinnymi i historią przemian w rodzinnej miejscowości.             W opowiadaniu „wiców” nikt nie dorównał Krystynie Swoboda – Rickova. Agnieszk Drobna uraczyła zebranych swoją godką: „Jest takie miejsce na śląskiej ziemi – Zabełków”, która zapewniła jej udział w półfinale konkursu „Po naszymu” i wyjazd do Brukseli. Orkiestrę zastępowały śpiewy rozbrzmiewające od początku do końca.
   Był czas na pamiątkowe zdjęcia i rozdanie mini folderów, w którym między innymi znalazło się zdjęcie z czasów szkolnych, zarys historii szkoły w pigułce i skrócony życiorys 70 – latków, a w nim między innymi czytamy:
   Urodziłeś się „im Zabelkau” i roczku żeś  nie „fajrował”,
Bo ten z wąsikiem wojnę ci zafundował.
Burza wojenna w Europie się rozpętała,
Niejednemu ojca na zawsze zabrała.
Sześć lat skończyłeś,
 „szlabikorz” i do niemieckiej szkoły ruszyłeś.
W 1945 roku polskie nastały czasy
i od nowa ruszaj do pierwszej klasy.
……………………………………….
Dzieci wyrosły, lata mijają,
Nim się obejrzysz, wnuki dorastają.
Opowiadasz, jaki to byłeś wspaniały,
Dobrze, że wnuki świadectwa nie widziały
   Trudno było się rozstać. Nikt nie patrzył, ktoś ty taki, bo każdy człowiek ma coś do zaoferowania. Wspomnieniom i śpiewom nie było końca i już zaplanowano następne spotkanie, poszerzając grono o członków dawnej świetlicy, zasłużonych sportowców i chętnych do podzielenia się refleksjami życiowymi, na które organizatorzy tych z bliska i daleka zapraszają na czerwiec 2009 roku.

Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 16 listopad 2008 )
Relacja z 1 Zlotu Pojazdów Zabytkowych
Napisał Chrisek   
niedziela, 20 lipiec 2008
           Zgodnie z programem załogi zaczęły się zjeżdzać na boisku LKS w Zabełkowie po krótkim przywitaniu każda z załóg podała swoje dane oraz otrzymała od organizatora pamiątkową naklejkę mapkę całej gminy oraz mapę z nakreśloną trasą przejazdu oraz naniesionymi punktami kontrolnymi .i tak ok godz12,15 pierwszy samochód wyruszył na trasę. Na uczestników czekały cztery punkty kontrolne : 1 punkt kaplica św Floriana przy ul. Zagumnie gdzie jest strzelanie z wiatrówki do tarczy, następny 2 punkt jest na zajeżdzie przy kominku tutaj kolejne zmagania strzeleckie tym razem z łuku po oddaniu pięciu strzałów krótka przerwa przy kawie lub herbacie którą  poczęstował właściciel baru, 3 punkt szkoła podstawowa w Zabełkowie i tutaj zgadujemy przez dotyk co jest ukryte w pięciu workach po oddaniu odpowiedzi uczestnicy udają się do zwiedzenia izby regionalnej pod przedszkolem na ostatnim 4 punkcie przy stacji paliw Tumidaj uczestnicy zgadują ile ważą  poszczególne opony i tutaj po zaliczeniu konkurencji każdy z pojazdów otrzymuje prawo do zatankowania swojego pojazdu . Około godz. 14,00 pojazdy wyruszają na metę gdzie na boisku LKS witają ich goście którzy przyszli na festyn, wszystkie załogi wjeżdzają  pojedyńczo na płytę boiska . Tutaj goście mogli podziwiać pojazdy od najstarszego do najmłodszego ale min. 25 latka .Wśród 37 załóg które odpowiedziały na nasze zaproszenie  były pojazdy z Krakowa , Andrychowa , Częstochowy , Bielska Białej,Kęt, Oświęcimia,Zabrza,Gliwic,Rybnika,Radlina,Żernicy,oraz goście z czeskiej Opavy którzy przyjechali samochodami oraz motocyklami. Po krótkiej prezentacji pojazdów nastąpił moment dekoracji załóg:test sprawnościowy gdzie rozdano trzy puchary,kolejne puchary były nadane przez głosowanie publiczności za najładniejsze auto oraz motocykl ,rozdano również dyplomy dla najstarszego oraz najmłodszego kierowcy. Ponadto każdy kierowca uczestnik otrzymał pamiątkowy dyplom . Impreza trwała do póżnych godzin nocnych ale pojazdy zaczęły nas opuszczać ok godz.18.00. Wśród uczestników zlotu bawił się z nami pan który latach świetności naszych pięknych kreskówek takich Bolek i Lolek , Reksio itp. był operatorem dzwięku i wykonywał podkłady dzwiękowe do tych bajek a jest nim pan Otokar Balcy który przyjechał wraz z żoną z Kęt na Moskwiczu 408 z 1966 r. Wśród uczestników festynu była delegacja zaproszona z Niemiec której to bardzo podobały się stare pojazdy niektórzy dziwili sie ze te pojazdy po tylu latach jeszcze tak pięknie wyglądają a niektóre z nich widzieli po raz pierwszy ponieważ u nich takich pojazdów nigdy nie było. Chociaż tego typu impreza była pierwszą w Zabełkowie oraz  Gminie Krzyżanowice to myślimy że podobało się wszystkim i w następnym roku również nas odwiedzą gdzie już dziś z tego miejsca serdecznie zapraszamy.
Kliknij na Fotorelacje.
Ostatnia aktualizacja ( czwartek, 24 lipiec 2008 )
I po festynie OSP
Napisał Chrisek   
wtorek, 08 lipiec 2008
W dniach 5-6 lipca br. obchodzono uroczystość 105 lecia istnienia jednostki OSP w Zabełkowie oraz poświęcenia zakupionego niedawno samochodu bojowego. W niedzielne przedpołudnie została odprawiona uroczysta msza św. za zmarłych członków i strażaków OSP. Po mszy św ksiądz proboszcz wraz z kapelanem strażaków dokonali poświęcenia samochodu bojowego. Po poświęceniu strażacy,delegacje ze sztandarami,zaproszeni goście oraz mieszkańcy przeszli w towarzystwie orkiestry dętej pod budynek remizy na krótki apel. Wśród zaproszonych gości była delegacja z Bohumina oraz z niemieckiej gminy Nauheim, z której to jednostki pochodzi nasz samochód. Na apelu została odczytana krótka historia powstania jednostki, gdzie póżniej dokonano uroczystego przekazania kluczy do nowego pojazdu, w dalszej części uchonorowano byłych strażaków pamiątkowymi statuetkami. Delegacje z Czech oraz Niemiec w dowód współpracy również otrzymały pamiątki. Zaproszeni goście z Niemiec również przekazali słowa podziękowania za zaproszenie oraz obraz przestawiający wizerunek ich jednostki. Wraz z obrazem strażacy przywieźli parę butelek wina pochodzącego z miejscowych winnic. Po zakończeniu apelu nastąpił przemarsz na boisko LKS, gdzie odbył się festyn.W ramach obchodzonej rocznicy został zorganizowany 1 Zlot Pojazdów Zabytkowych. Gdzie na nasze zaproszenie odpowidziały załogi z Czeskiej Opavy oraz miłośnicy starych pojazdów z Krakowa, Zabrza, Gliwic, Wodzisławia oraz Andrychowa. Załogi te bawiły się wspólnie na trasie przygotowanego rajdu przejeżdzając po naszych drogach pięknie odrestaurowanymi pojazdami, każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy dyplom, a zwycięskie załogi otrzymały puchary. W dalszej części występowały dzieci z przedszkola w Zabełkowie. Następnie pokaz ratownictwa drogowego wykonała jednostka straży pożarnej z Raciborza , natomiast gaszenie pojazdu wykonali strażacy z czeskiego Bohumina . Na boisku nie brakowało starej sikawki konnej, na której to goście z Niemiec spróbowali swoich umiejętności gaszenia. Wieczór umilił nam występ kapeli B.A.R oraz zabawa taneczna , goście bawili się do póżnych godzin wieczornych. Kliknij na Fotorelacje
Ostatnia aktualizacja ( czwartek, 24 lipiec 2008 )
105lecie OSP Zabełków
Napisał Chrisek   
niedziela, 15 czerwiec 2008

ZAPROSZENIE NA FESTYN Z OKAZJI 105 LECIA ISTNIENIA OSP oraz PIERWSZY ZLOT MIŁOŚNIKÓW POJAZDÓW ZABYTKOWYCH   ZABEŁKÓW 2008


Rada Sołecka oraz Zarząd OSP w Zabełkowie organizują w dniach 5-6 lipca 2008 r na boisku LKS w Zabełkowie festyn z okazji 105 lecia istnienia tutejszej jednostki OSP.

SOBOTA ;Impreza rozpocznie się w o godz. 16 pokazami sprawnościowymi naszych strażaków, demonstracja działania zakupionego pojazdu oraz wiele innych atrakcji. Wieczorem zabawa taneczna pod namiotem.

NIEDZIELA;10,30 Msza święta wraz z poświęceniem samochodu. Po mszy przemarsz pod remizę na krótki apel, po którym będzie przemarsz na boisko.

Do atrakcji wpleciony zostanie 1 ZLOT MIŁOŚNIKÓW POJAZDÓW ZABYTKOWYCH. Zbiórka zaproszonych załóg rozpocznie się o godz 12:00 na parkingu boiska, gdzie o godz. 12:15 załogi pojazdów wyjadą na trasę przez Chałupki-Rudyszwałd – Nowy dwór, gdzie będą między sobą rywalizować, meta będzie znowu na boisku. Imprezę uświetnią również pokazy sprzętu ratownictwa drogowego oraz wiele innych atrakcji, wieczór umili nam kapela B.A.R. oraz zabawa taneczna. Całość imprezy odbędzie pod namiotem. Wśród wielu atrakcji będzie wiele ciekawych rzeczy dla dzieci i dorosłych. W imieniu organizatorów serdecznie ZAPRASZAMY.

08_05_23_1.jpg
08_05_23_4.jpg
Ostatnia aktualizacja ( poniedziałek, 30 czerwiec 2008 )
Szkolne spotkania
Napisał Chrisek   
poniedziałek, 26 maj 2008
W związku z powstaniem portalu "Nasza klasa"odnajdują się koledzy ze
szkolnych lat, nawiazują kontakt po długoletniej rozłące. Jednak
łączność przez internet nie zastąpi nigdy bezpośredniego kontaktu,
dlatego często byli absolwenci postanawiają się spotkać ze sobą, by
porozmawiać, powspominać, wymienić doświadczenia, a przede wszystkim
pobyć ze sobą, nacieszyć się wspólną obecnością.Jedno z pierwszych
spotkań odbyło się w 1999 roku. Później były następne. Spotykali się
absolwenci po 25 latach, 35 latach, 10 latach. Dla nich, moich byłych
uczniów często dedykuję krótkie wierszyki. Ostatnio 27 XII 2007 r. na
spotkaniu z absolwentami rocznika 1997 zadedykowałam następujący
wierszyk:
Ostatnia aktualizacja ( poniedziałek, 26 maj 2008 )
Czytaj całość...
EUROPRZEDSZKOLAKI
Napisał Chrisek   
piątek, 18 styczeń 2008
        Pod takim tytułem realizowany jest przez Radę Rodziców przy Przedszkolu Publicznym im. Kubusia Puchatka w Zabełkowie projekt PROGRAMU WSPIERANIA INICJATYW OBYWATELSKICH NA RZECZ WSI I TERENÓW WIEJSKICHze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi PolskiejFundacja na Rzecz Rozwoju Wsi "Polska Wieś 2000 im. Macieja Rataja";
        Celem przedsięwzięcia jest aktywizacja środowiska lokalnego do działań na rzecz rozwoju podstawowych i nabytych już umiejętności lingwistycznych dzieci z terenów dwóch wsi . To również szansa na zasypanie części przepaści między dzieckiem miastowym a wiejskim, gdzie często brakuje pozytywnych wzorców a człowiek nie widzi w swoim otoczeniu przykładów dowodzących, że aktywność jest kluczem do sukcesu.
         Z projektu korzysta w bieżącym roku szkolnym około 55 dzieci ze wsi Zabełków i Rudyszwałd. Jest on kontynuacją konkursu z poprzedniej edycji Język szansą rozwoju dziecka.
Zajęcia są przygotowane i dostosowane pod względem metodycznym i merytorycznym do potrzeb dzieci w wieku od 4 do 6 lat. Nauka prowadzona jest poprzez zabawy, piosenki, wiersze, konkursy, okolicznościowe imprezy wpisane w kalendarz szkolny tj. Dzień Babci Dzień ,Mamy, Boże Narodzenie, Wielkanoc oraz typowo angielojęzyczne święta np. Halloween.
Image
       W trakcie roku szkolnego każdy Rodzic ma możliwość uczestniczenia w zajęciach otwartych i na bieżąco kontrolować postępy swojego Dziecka, np. poprzez przeprowadzane przez lektorów po każdym semestrze tzw. test -,,Sprawdzenie umiejętności dziecka ,,.Rodzice także mogą uczestniczyć na bieżąco w zajęciach oraz konsultować się z lektorem prowadzącym, który udziela porad i wskazówek jak pracować z danym dzieckiem.
Każde dziecko otrzymuje podczas kursu podręcznik(st.I,st.II) z naklejkami do nauki w przedszkolu, natomiast rodzic słowniczek do powtarzania i utrwalania słownictwa w domu. Podczas kursu dzieci otrzymują nagrody i gadżety firmowe oraz dyplomy na zakończenie roku szkolnego.
Uwieńczeniem zdobytych umiejętności językowych będzie zorganizowanie w ramach projektu Festiwalu Europrzedszkolaki 2008, w którym uczestnikami będą przedszkola Gminy Krzyżanowice oraz zaprzyjaźnione przedszkole miejskie anglojęzyczne z Rybnika.
Pomysł na projekt Europszedszkolaki wynika z nie tylko z potrzeby eliminowania postawy bierności ludzkiej na wsi, przekonania ,że wieś jest gorsza od dużego miasta. To także szansa na kontynuowanie i rozwijanie tego, co dziecko nabyło w ostatnim czasie. Niestety z braku środków finansowych nie wszystkich rodziców byłoby stać na odpłatne zajęcia.
Zabawy prowadzone są w ramach zajęć popłudniowych, pozaprzedszkolnych w ilości 3 godzin w tygodniu w programie nauczania języka angielskiego dla dzieci w wieku 3-6 lat uwzględniono II stopnie: I stopień naszego kursu języka angielskiego obejmuje podstawowe słowa i zwroty dotyczące życia codziennego. Dziecko w wieku przedszkolnym jest bardzo egocentryczne, dlatego ważne jest, aby poznawało nazwy rzeczy bądź osób, które znajdują się w jego najbliższym otoczeniu. II stopień przeznaczony jest dla dzieci, które opanowały już podstawowe słownictwo niezbędne do wykształcenia umiejętności swobodnego wypowiadania się w języku obcym. W programie wprowadzono elementy motywujące dzieci i ich rodziców do wspólnego działania poprzez:
-zajęcia otwarte;
- rodzice mogą obserwować przebieg zajęć i pracę swoich pociech w dowolnie wybranym terminie; 
-zabawy z rodzicami;
-zajęcia angażujące rodziców do udziału w zabawach z dziećmi;
-konkursy z nagrodami; mobilizujące dzieci do aktywności.
Euoroprzedszkolaki to projekt , który swe efekty przyniesie w ujęciu długotrwałym. Dzieci, które uczą się już drugi bądź trzeci rok języka angielskiego opanowują nowe słownictwo szybciej i łatwiej.
Image
Mając swego rodzaju bazę słownikową wyniesioną z okresu rozwoju przedszkolnego, potrafią swobodniej wypowiadać się w języku obcym, zachowując przy tym doskonały akcent.
Zanika w nich bariera, która blokuje wypowiedzi ustne u dzieci początkujących . Ponadto życie w globalnej wiosce; coraz większa mobilność ludności, możliwość szybkiego przemieszczania się, dostęp do sieci, a więc do treści w obcych językach i cała kultura masowa: telewizja, muzyka, gry komputerowe; wszystko to ma wpływ na językowe wykształcenie młodego człowieka.
Image
Rada Rodziców składa serdeczne podziękowania Fundacji im. Macieja Rataja za przyznane środki na dofinansowanie ww przedsięwzięcia..

R. Wieczorek
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 18 styczeń 2008 )
Odwiedziny rodziny Warlo
Napisał Chrisek   
środa, 26 grudzień 2007
      Dnia 23 września w odwiedziny do Zabełkowa przyjechali członkowie rodziny Warlo: bratankowie,wnuki i prawnuki założyciela naszej Ochotniczej Straży Pożarnej Karla Warlo.
      Całe spotkanie rozpoczęło się uroczystą Mszą Świętą w kościele Parafialnym p.w.św Jadwigi. Kolejnym punktem odwiedzin była wizyta w  kapliczce św. Floriana , przy budowie  której pracał sam Warlo. Kapliczka została wybudowana w 1870 roku, wyremontowano ją przed uroczystością 100 lecia OSP Zabełków w 2003 roku przez członków naszej jednostki.
     Na miejscu przy kapliczce ustawiono sikawkę konną zakupioną w 1907 za czasów działalności Karla Warlo. Goście z Niemiec sami mieli okazję sprawdzić pompę. Wszyscy z rodziny Warlo byli bardzo wzruszeni  uroczystością w kościele, przy kapliczce, działaniem sikawki oraz wspólnym spotkaniem przy posiłku w restauracji  „U Hermana”, której właścicielem  jest Herman Rycka, spokrewniony z naszymi gośćmi. Później rodzina wraz z reprezentacją OSP odwiedziła cmentarz zapalając znicze na grobach bliskich zmarłych. Spotkanie przebiegło w miłej,  przyjaznej atmosferze, na które zaproszony był między innymi księdz proboszcz Hubert Mikołajec, Pani Teresa Rycka ,Zarząd  OSP, honorowi członkowie OSP oraz przedstawicielka DFK.

Ostatnia aktualizacja ( środa, 26 grudzień 2007 )
Z historii parafii.
Napisał Administrator   
niedziela, 14 październik 2007
          Przeglądając stare, pożółkle dokumenty, jawi się ciekawy obraz kształtowania się życia parafialnego dawnych pokoleń. Kiedyś wieś Zabełków należała do parafii Bogumin (Oderberg). W XVIII wieku po zatargach i wojnach o Śląsk między Prusami i Austrią, nowa granica przecięła tę więź. Bogumin został przy Austrii, a Zabełków znalazł się w państwie pruskim. Administracyjnie przyłączono wtedy wieś do dość dalekiej parafii Godów, a duszpastersko obsługiwał   ją proboszcz z Gorzyc. Daleka droga i często wezbrane wody Odry utrudniały mieszkańcom Zabełkowa spełnianie praktyk religijnych. Nic dziwnego, że coraz głośniej marzono o własnym kościele i miejscowym duszpasterzu.. W roku 1850 zabełkowianie kupili stary, drewniany kościół ze Sławikowa i poświęcili go matce Bożej Anielskiej. W następnych latach wieś kupiła w ramach licytacji po jakimś zbankrutowanym. gospodarstwie rolnym, 25 ha ziemi, z przeznaczeniem na utrzymanie parafii i duszpasterza. Ziemię tę po ostatniej wojnie, w ramach tzw. reformy rolnej, państwo zabrało Kościołowi, czyli parafianom, aby ją łaskawie znowu odsprzedać chłopom, czyli parafianom. Jeden z wielu paradoksów historii tej ziemi. Ale wróćmy do tamtych czasów! Radość była wielka, kiedy w 1864 biskup wrocławski posłał do Zabełkowa samodzielnego duszpasterza. Został nim ks. Karol Porschke, 32-letni wikary z Wodzisiawia, pochodzący z Dobrodzienia. Podobno cała wieś czekała na niego u przystani promowej nad Odrą i w radosnej, triumfalnej procesji wprowadzono go, swojego księdza, do swojego kościoła. Duszpasterzował tu do swojej śmierci w roku 1902.. Stary protokół wizytacji dziekańskiej pozwala nam trochę poznać życie parafialne tamtych czasów. Nie było wtedy jeszcze żadnej telewizji, żadnych satelitów. Tylko stary księżyc krążył wokół ziemi. Ale on nie prowokował nikogo do nocnego czuwania, do nocnych seansów. chyba tylko jakiegoś lunatyka. Po długiej więc nocy, ludzie wyspani i radośni, że nastał dzień świąteczny, ciągnęli na niedzielne nabożeństwo i mieli dużo czasu dla Pana Boga. Zaczęło się od śpiewanego Różańca. Potem kazanie, też długie i Msza św., która kończyła się wspominaniem zmarłych parafian, zaleckami i błogosławieństwem sakramentalnym. Również masowo ciągnęli ludzie na niedzielne Nieszpory, połączone z powszechną katechezą i ulubionym przez słuchaczy, odpytywaniem katechizmu dzieci i młodzieży. Pozostałością tego ulubionego zwyczaju są dziś chyba wszystkie teleturnieje i zgaduj-zgadule. Nawet w tak małej parafii istniały i działały różne stowarzyszenia religijne, np. III Zakon św. Franciszka, Bractwo Serca Jezusowego, Bractwo Różańcowe, Bractwo Świętej Rodziny i Bractwo Trzeźwości. Widać, że ludzie lubili spotykać się, być razem! Popularny był wtedy zwyczaj tzw. fundacji mszalnych. Zdeponowano w banku kilkaset marek ze zleceniem przekazania co roku odsetek tej sumy do parafii jako ofiary,. stypendium na coroczną Mszę św. w wybranym terminie. Płynęło to z chęci zapewnienia sobie i swoim zmarłym „na wieczne czasy” pamięci modlitewnej przyszłych pokoleń. Ale przyszedł wiek XX, postępowy pod każdym względem. Postępująca inflacja połknęła te fundacje po I wojnie światowej. Zmieniają się rządy i ideologie, atakujące w imię tzw. postępu mniej lub bardziej brutalnie religię. W tych wszystkich zawieruchach, kotwicą dla ludzi był zawsze Dom Boży. Stary kościół drewniany okazał się za mały dla rozrastającej się parafii. W latach 1936—37 zabelkowianie budują więc drugi kościół, poświęcony św. Jadwidze. Nie wiedzą, że zaledwie parę lat później pod koniec kwietnia 1945 roku pożoga wojenna zniszczy tę świątynię. Po wojnie parafianie, choć sami ogołoceni ze wszystkiego, ogromnym wysiłkiem znów odbudowali ten kościół. A w latach 60. przepiękni odrestaurowali także stary, drewniany kościół. Niestety w roku 1976, w nie- wyjaśnionych okolicznościach, pożar strawił doszczętnie tę ulubioną przez zabełkowian świątynię Matki Bożej Anielskiej. Historia często i boleśnie doświadczała ten skrawek ziemi, ten najdalszy zakątek diecezji. Jednak przywiązanie ludzi tej ziemi do wiary ojców, jak złota nić ciągnie się przez czasy, przez dni dobre i złe.

KS. HUBERT MIKOLAJEC

Echa dożynek 2007
Napisał Administrator   
czwartek, 04 październik 2007

15 i 16  września na boisku LKS przy ul. Raciborskiej odbyły się Dożynki Powiatowo-Gminne. Organizatorem była Rada Sołecka wsi Zabełków.


             Uroczystości zainaugurowała msza św. dziękczynna odprawiona w kościele parafialnym pod wezwaniem Św. Jadwigi. Po mszy św. oaz uroczystym obiedzie barwny korowód dożynkowy w asyście orkiestry dętej z Bawarii przemaszerował na teren boiska przy ul. Raciborskiej, gdzie na specjalnie przygotowanym miejscu przed sceną ustawiono pięknie wykonane wieńce z okolicznych wsi powiatu raciborskiego.. Na początku oficjalnej części uroczystości na ręce Wójta oraz Przewodniczącego Rady Gminy przekazany został przez starostów dożynek Państwa Marii Staś i Ireneusza Derkowski- symboliczny chleb dożynkowy. Następnie głos zabrał Wójt Gminy. W swoim wystąpieniu zwrócił się w szczególności do rolników i ich rodzin ze słowami podziękowania za trud codziennej pracy na roli.
        W programie Święta Plonów znalazły się m.in. występy zespołów , koncerty estradowe loterie fantowe i wiele innych atrakcji. W części artystycznej wystąpiły dzieci z Przedszkola w Zabełkowie, świetlicy, a także szkoły. Wiele miłych wrażeń dostarczyły również zebranym występy młodzieżowego zespołu pieśni i tańca „Uśmiech „ i „Radość”. Publiczność bawiła się i tańczyła do późnych godzin nocnych w sobotę i  niedzielę  Dodatkową atrakcją były pokazy sztucznych ogni.
        Dożynki były także okazją do podsumowania gminnego konkursu plastycznego „Polska Wieś 2007”, laureatom wręczono dyplomy i książki.
       Komitet Organizacyjny dożynek składa gorące podziękowania wszystkim osobom, które były bezpośrednio i pośrednio zaangażowane w organizację uroczystości, a szczególnie pracownikom obsługi i osobom czuwającym nad porządkiem i bezpieczeństwem imprezy. Wyrazy podziękowania skierowane są również do sponsorów, którzy wsparli materialnie i finansowo nasze wspólne święto. 


Kliknij aby zobaczyć zdjęcia z dożynek


                  Składamy serdeczne podziękowania panu Jackowi Hornikowi oraz jego synowi Kamilowi z Bielska Białej za uświetnienie korowodu przejazdem zabytkowymi ciągnikami jak również innym delegacjom z sołectw naszej gminy, których pojazdy oraz zaprzęgi brały udział w korowodzie. Podziękowania należą się również mieszkańcom Zabełkowa, którzy bardzo pięknie przyozdobili swoje posesje oraz tym wszystkim co bezinteresownie pomagali w przygotowaniu uroczystości w kościele jak i na boisku a zwłaszcza tym co całe dwa dni obsługiwali stoiska gastronomiczne. Podziękowania również dla wszystkich sponsorów, którzy w różnej formie przyczynili się do uświetnienia tej imprezy. Dziękuję i pozdrawiam.

Marian Studnic
Ostatnia aktualizacja ( czwartek, 24 lipiec 2008 )
<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna > Ostatnia >>

Wyniki 73 - 84 z 95
Cytaty
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Linki:
Sonda
Czego brakuje na zabełków.pl